niedziela, 16 września 2012

Poświatowska



* * *(na krawędzi mijania)


na krawędzi mijania
nie ma pocałunków
nie ma zapachów
ani kolorów

brzęk pszczoły
gaśnie nad łąką
usta w żółtym rumianku
palce cierpko do trawy przywarte

na krawędzi mijania
wąskie światło ciemnieje
i brzeg tak wyraźnie
urywa się – ból



polaroid 35mm, kodak, kraków, sierpień 2012

wiersz: halina poświatowska


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz